Wojna na Bliskim Wschodzie. Potężny wzrost cen nawozów
Najnowsze dane Banku Światowego za marzec 2026 r. pokazują wyraźnie, że skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie najmocniej uderzają w rolnictwo, podczas gdy część innych rynków reaguje spadkami cen.
Ucierpiał rynek energii oraz rolnictwo
Jak podaje "Rzeczpospolita", najsilniejsze wzrosty dotyczą energii. Indeks cen energii wzrósł w ciągu miesiąca z 92 do 130 punktów, czyli o ponad 41 proc. W tym samym czasie ceny gazu ziemnego w Europie podskoczyły o 59,4 proc., a ropy naftowej o 40,5 proc. To efekt blokady Cieśniny Ormuz oraz zniszczeń instalacji gazowych na Bliskim Wschodzie, które ograniczyły dostępność surowców.
Bezpośrednią konsekwencją jest sytuacja na rynku nawozów. Indeks ich cen wzrósł z 145 do 183 punktów, co oznacza wzrost o 26,2 proc. w skali miesiąca. Jeszcze mocniej widać to w przypadku mocznika, którego ceny od początku roku do 20 marca wzrosły o około 77 proc. Dodatkowo rynek został uderzony od strony podaży. Kraje Bliskiego Wschodu odpowiadają za około 26 mln ton eksportu mocznika rocznie, czyli blisko 49 proc. globalnego handlu tym surowcem. Transport w dużej mierze odbywał się przez Cieśninę Ormuz, która obecnie jest sparaliżowana.
Spadki cen metali szlachetnych
Banku Światowego pokazują jednocześnie, że wzrosty cen koncentrują się głównie w sektorze energii. Indeks cen towarów nieenergetycznych wzrósł jedynie o 2,5 proc., a żywności o 2,7 proc. W niektórych segmentach odnotowano wręcz spadki. Najbardziej zaskakująca jest sytuacja na rynku metali szlachetnych. W marcu cena złota spadła z 5020 do 4856 dolarów za uncję, a platyny z 2137 do 2049 dolarów. Indeks metali szlachetnych obniżył się o 3,6 proc., co stoi w kontrze do typowych reakcji rynku na konflikty zbrojne. Wyraźnie potaniało także kakao – do 3,24 dolara za kilogram wobec około 9,5 dolara rok wcześniej.
Komisja Europejska rozważa m.in. wykorzystanie dochodów z mechanizmu CBAM do wsparcia rolników oraz otwarcie bezcłowych kontyngentów na nawozy z krajów innych niż Rosja i Białoruś.